Cezary Kępczyński, dyrektor zarządzający w firmie IMC Group opowiada o początkach działalności, etyce biznesowej i problemach w branży, którym trzeba stawić czoło…
Łukasz Smolarek: Proszę opowiedzieć, o tym w jaki sposób związał się Pan z branżą upominków reklamowych.
Cezary Kępczyński: Branżę upominków reklamowych od dawna postrzegałem, jako świat ludzi z wyobraźnią i pomysłami. Choć przez wiele lat związany byłem z wysoko rozwiniętym i bardzo dojrzałym rynkiem telekomunikacyjnym i informatycznym, to jednak z zainteresowaniem śledziłem jej rozwój.
Ł.S. Jakie czynniki zdecydowały, że zmienił Pan rynek telekomunikacyjny na branżę upominków reklamowych?
C.K. Potencjał branży. Branża upominków reklamowych jest w fazie wzrostu. Jest wiele do zrobienia i to mnie nakręca. Dlatego po wieloletnim mentorskim wspieraniu przyjaciół z zespołu IMC Group zdecydowałem się podjąć odpowiedzialność i zasilić osobiście zespół w narastającej trudnej sytuacji rynkowej, czyli pod koniec 2008 roku. Uważam, że należy czerpać najlepsze z innych praktyk biznesowych, bo przecież wiele ciekawych pomysłów jest w „zasięgu ręki”, wypracowanych właśnie przez inne branże oraz dojrzałe rynki.
Ł.S. Ciekawe początki działalności to wynik nauki, zdobywania doświadczenia, poznawania branży. Popełniał Pan błędy czy udawało się ich unikać?
C.K. Nie ma ludzi nieomylnych i nie sposób uniknąć błędów, ale można je minimalizować. To wyzwanie dla menedżera. Nowy obszar jest zawsze pełen niespodzianek, błędy uczą i nie boję się ich popełniać, ale trzeba unikać takich, które mogłyby sparaliżować biznes. Zarządzanie to duża odpowiedzialność. Nasi zachodni partnerzy, jak: Troika Germany czy Oregon Scientific oczekują od nas postawy profesjonalnej. Nie możemy ich rozczarować, podobnie jak naszych Klientów.
Ł.S. Zdobyte doświadczenie pozwoliło Panu sprawniej i czujniej poruszać się w zawiłych meandrach branży?
C.K. Tak, rynek IT jest bardzo złożoną i konkurencyjną branżą, która wymaga szczególnej troski o zadowolenie Klienta, tego właśnie nauczyło mnie doświadczenie korporacyjne. Hasło: „Budujemy trwałe wartości” jest kwintesencją IMC Group, od niej zaczynamy projektować każdy proces działalności. Branża upominków reklamowych jest szczególnie wrażliwa na koniunkturę. To wyzwanie szczególnie dla małych i średnich firm, które stanowią siłę napędową polskiej gospodarki, wypracowując 70% PKB. Dlatego obszar ten należy wspierać i stymulować do dalszego rozwoju. Służą temu inicjatywy, typu: Solidni w Biznesie, Not Recommend czy Rzetelna Firma, które pomagają w kwestii zaufania finansowego. Natomiast działalność stowarzyszeń, takich jak PIAP – stojących na straży etyki biznesowej – czynią ją bardziej przyjazną i perspektywiczną, to bardzo ważna rola i odpowiedzialność.
Ł.S. Skoro wywołaliśmy do tablicy „branżę upominków reklamowych” to proszę powiedzieć jaka ona jest…
C.K. Mniejszy rynkowy tort budżetów to większa konkurencyjność, a zarazem podniesienie poprzeczki dla dostawców. Rynek konsumencki w Polsce wciąż dojrzewa, klient staje się coraz bardziej świadomy swoich praw, rosną jego oczekiwania, co do jakości produktów i obsługi. Tania produkcja z Azji uświadomiła Klientom, że cena nie jest najważniejsza, bo czasem fantastycznie dopracowane zdjęcia w katalogach stoją w całkowitej sprzeczności z otrzymywanym produktem. Ten obszar oczekiwań Klientów na pewno zacznie nabierać dynamiki.
Ł.S. Można, Pańskim zdaniem, nadać swego rodzaju misję, filozofię, która powinna przyświecać całej branży upominków reklamowych? A może takie stwierdzenia zarezerwowane są bardziej dla poziomu jednostki a nie wielu firm?
C.K. Rozumienie trzech kluczowych obszarów: doświadczeń własnych, szerszych grup branżowych, a także Klientów – to kierunek umożliwiający szybką adaptację firmy oraz dostosowanie do szybko zmieniającej się i wrażliwej branży reklamowej. Jest to możliwe tylko przy dobrej współpracy każdej ze stron. Przez wiele lat grałem w siatkarskiej lidze juniorów, wychowałem się na grze zespołowej i wiem, że choć jest to znacznie trudniejsze, to jednak możliwe do zrealizowania i zdecydowanie efektywniejsze dla branży. Ale to duża odpowiedzialność.
Ł.S. Współpracuje Pan z szeroką grupą odbiorców. Rozmawiacie, dyskutujecie o aktualnych problemach. Widzi je Pan?
C.K. Problemów w branży, którym trzeba stawić czoło jest wiele. Większość bezpośrednich dostawców w branży to małe i średnie firmy, które obsługują zarówno mały, jak i duży biznes. Klient w ramach szukania dalszych źródeł redukcji kosztów stara się dotrzeć bezpośrednio do producenta czy importera, pomijając główny kanał ich obsługi, czyli agencje. Jestem zdania, że branża wszystkich nie wyżywi, część sama się wykruszy, ale nie widzę konieczności ich świadomej kanibalizacji jako kluczowego kanału dystrybucyjnego. Kolejna kwestia, która wymaga podkreślenia to problem etyki biznesowej. Jest on istotny i świadczy o „człowieczeństwie” biznesowym. Jest wyznacznikiem kultury branży, dlatego nie można o nim zapominać.
Ł.S. Zatem, w jaki sposób uporać się 2 przeciwnościami. Może zdradzi Pan kilka pomysłów?
C.K. Oczywiście wiedza i pomysły są kluczowym elementem strategii wyróżniających się firm. One stanowią o ich konkurencyjności. Uważam jednak, że należy w zdrowym ujęciu dzielić się wiedzą i zrobić coś samemu lub wspólnie dla branży. Jak wspomniałem klient się rozwija i dojrzewa, a czując się profesjonalistą oczekuje profesjonalnych postaw. Zachęcam do szukania pomysłów w branży i poza nią, do ich realizacji w ramach aktywności wspierających rozwój małej i średniej przedsiębiorczości. Gorąco polecam inicjatywę Zaprojektuj Swój Zysk (ZSZ.com.pl) przy współrealizacji z Instytutem Wzornictwa Przemysłowego i magazynu ThinkTank. Projekt skierowany do polskiej przedsiębiorczości zorientowanej na własne marki i produkcję. Wszelka wiedza w zasięgu ręki. Mam nadzieję, że tego typu i inne inicjatywy uda się zorganizować np. z PIAP i Gift Journal, projekty szczególnie wspierające w tym trudnym okresie małe i średnie firmy.
Ł.S. Przenieśmy na chwilę środek pytań w kierunku firmy IMC Group. Kilka słów o niej…
C.K. Firma IMC Group obchodzi w tym roku pięciolecie działalności. Pierwsze jej dwa lata były szukaniem tożsamości, zaangażowaniem w projekty związane z aktywnościami sportowymi. Z czasem rozszerzaliśmy działalność. Przeszliśmy kolejne etapy współpracy z firmą Troika Germany i z końcem roku 2008 wybrano IMC Group na dystrybutora tej marki na rynku B2B. Dzisiaj działamy w trzech obszarach: branży promocyjnej jako wiodącej, eventowej jako uzupełniającej oraz szkoleniowej w ramach realizacji celów społecznych.
Ł.S. Jesteście m.in. dystrybutorem niemieckiej marki Troika. Jak czytamy Troika, to profesjonalana marka dla nowoczesnych mężczyzn. Co świadczy o profesjonalizmie tej grupy upominków?
C.K. Klienci chcą być profesjonalni i również oczekują profesjonalnych postaw, czyli wysokiego standardu obsługi. My, jako zespół swoją postawą i zaangażowaniem przekonaliśmy partnerów z Troiki, że jesteśmy godnym reprezentantem tej marki na rynku. Troika Germany jest dobra w tym co robi, jest jedną z najlepszych firm upominkowych na świecie, na zachodzie jest marką wyznaczającą trendy i kierunki rozwoju. Posiada ogromną ilość produktów nagrodzonych w prestiżowych konkursach. Nie skupia się na ilości produktów, ale jej formie, użyteczności i zabawie. Liczymy na jej korzystny wpływ również w Polsce, jest nie tylko dla profesjonalnego mężczyzny, kobietom również bardzo przypadła do gustu.
Ł.S. Czym firma zaskoczy klientów w najbliższym czasie?
C.K. Budujemy markę IMC Group w oparciu o projekty designerskich kolekcji. Aktualnie wchodzimy z marką Troika również na rynek detaliczny. Wprowadzamy także w tym roku kolejną markę na rynek B2B – Oregon Scientific. To marka posiadająca serią Design, a także innowacyjne technologicznie pomysły. Pierwszy zaprezentowany produkt Aroma Dyfuzor spotkał się w tym roku z uznaniem na RemaDays, zdobył drugie miejsce w konkursie Gift of the Year 2010, w kategorii Produkt De Luxe. W ramach nowej kolekcji planujemy wprowadzić kolejne innowacyjne produkty.
Ł.S. Na koniec: jakość czy serwis? Co pan wybiera…
C.K. Kwestia definicji, ale wybieram jakość szeroko rozumianego serwisu, to jakość procesu dostarczania produktów i usług, to bardziej filozofia działania, którego rzeczywistym efektem jest zaufanie Klienta.
Rozmawiał: Łukasz Smolarek
Źródło: Gifts Journal Polska